Majówka 2012

By Pumba on Maj 7th, 2012

Kochani!

Wiem dawno mnie tu nie było. Ale ostatnio nie mogę chodzić na długie spacery do parku, bo mam cieczkę. Nie działo się też nic ciekawego, czym chciałabym się z Wami podzielić. Za to długi majowy weekend, który właśnie dobiegł końca, obfitował w same atrakcje. Największą była oczywiście wycieczka nad Zalew Sulejowski!

Jak na maj było bardzo gorąco, początkowo na niebie była tylko jedna chmurka!

Ja od razu zaczęłam przeszukiwać piasek ;)

Wszyscy się kąpali, nawet Pańcia, ja też chciałam popływać!

Pańcia musiała mi przypomnieć co i jak…

Wkrótce przepłynęłam sama całe 3 metry :P

Jak dla mnie woda jeszcze nieco za zimna!

Zainteresował się też mną pewien brunet ;)

Podczas tej dłuuugiej majówki odwiedziliśmy też rezerwat Wiączyń. Pamiętacie pewnie, że byliśmy tam jesienią! Wtedy było wszędzie żółto, teraz króluje świeża wiosenna zieleń!

W tym przepięknym bukowym lesie panuje teraz lekki półmrok.

Można poskakać przez przeszkody, zobaczyć sarenki…i zostać niemal pożartym żywcem przez komary ;)

Ale i tak warto tam pojechać! Tak nietkniętych ludzką ręką miejsc w Polsce jest już bardzo mało!

Jak majówka to i grill! Okazji do grillowania było co nie miara!

Państwo specjalnie zakupili nowego grilla na ten sezon!

Pańcio dostał na urodziny latawiec, więc poszliśmy go wypróbować na naszej Górce – o tym magicznym miejscu napiszę innym razem :)

Jestem nieco zazdrosna, Pańcio zamiast mną zajmował się tym kolorowym czymś…

Musiałam być poza zasięgiem, bo latawiec ma naprawdę wielką siłę!

Najważniejsze, że Pańcio jest zadowolony :)

Niestety mam dla Was niezbyt fajne wieści, nasze stare dobre Saxo nadaje się tylko do totalnego remontu…więc na razie nici z wycieczek i relacji… Ale obiecuję Wam, że mimo to, jakieś zdjęcia i opowieści na blogu będą!

I znów jest niebiesko w Parku Klepacza

By Pumba on Kwiecień 11th, 2012

Wiem, to już pokazywałam na blogu w zeszłym roku. Jednak lazurowoniebieskie dywany cebulic i śnieżników w Parku Klepacza w Łodzi są tak pięknym i nietuzinkowym zjawiskiem, że w tym roku znów pojechaliśmy z Państwem napstrykać trochę zdjęć.

Duże skupiska cebulicy syberyjskiej znajdują się w parku od strony Al. Politechniki.

W parku byliśmy wcześnie rano w sobotę wielkanocną, więc mogłam obwąchać spokojnie kwiatki.

(Pańcia ma tutaj też specjalny komunikat: gdybym zrobiła kupkę na pewno zostałaby sprzątnięta!)

Z drugiej strony parku znacznie więcej jest znowu śnieżników lśniących. Dąb Fabrykant wygląda przy nich niezwykle majestatycznie!

Musiałam spróbować jak smakuje śnieżnik…

Ale zaraz wyplułam, bo okazał się być bardzo gorzki :( Wiem, że nie powinnam jeść cebulowych, ale musiałam chociaż posmakować.

Aż mi się niebiesko przed oczami zrobiło…

I dostałam kręćka ;)

Pobiegałam, pokontemplowałam…

I upojona zapachem niebieskich kwiatków powoli zaczęłam ciągnąć w stronę samochodu.

Zrobiłyśmy sobie jeszcze z Pańcią pamiątkowe zdjęcia, tak jak w ubiegłym roku :)

Za rok na pewno będziemy tutaj znowu! Bo to o tej porze roku jest iście magiczne miejsce.

Byliście tutaj? Jak Wasze wrażenia?

Wielkanocna sesja fotograficzna :)

By Pumba on Kwiecień 10th, 2012

Mam nadzieję, że moje życzenia dotarły do wszystkich! Pańcia mówi, że zrobienie tych zdjęć nie było wcale takie łatwe. Muszę popracować nad pozami i cierpliwością ;) Na dowód tego pokażę Wam kilka zdjęć z sesji wielkanocnej…

Celem sesji był mopsozając ;) To jedyne zdjęcie, na którym się nieco udało osiągnąć zamierzony efekt, jednak jakość zdjęcia pozostawia wiele do życzenia.

Pańcia założyła mi jakieś dziwne cóś na głowę i ciągle powtarzała: „mój Ty króliniu, pokaż jak ładnie wyglądasz”…

Niech Was nie dziwi więc moja mina na tym zdjęciu.

Nie będę pozować i już!

Nie udało mi się jednak zniechęcić Pańci do dalszych prób i powstało kilka lepszych zdjęć ;)

Króliczek jak ta lala :)

Ale zdecydowanie wolę swoje uszy!

Zabierać mi to i już!

Dobra – sama zdejmę!

Fajny gryzak by z nich był ;)

Dostałam jeszcze jajo!

Wiecie jak bardzo lubię kurze jajka, a to wydało mi się nieco podejrzane. Kształt się zgadzał, ale ten kolor… No i waga i konsystencja nie ta. Okazało się, że to jajko z onyksu…Normalnie znów mnie w jajo robią!

Ogłaszam strajk! Nie głodowy oczywiście ;)

Pańcia nalegała, więc musiałam odbębnić jeszcze kilka fotek…

A tutaj widać, jak cieszyłam się, że to już koniec :)

Święta pełne były wrzawy i smakołyków :) Znów pobiłam rekord w zjedzonych jajkach na twardo ;) Teraz leżę na podusi i odpoczywam. A jak Wam minęły Święta?

Życzenia wielkanocne

By Pumba on Kwiecień 7th, 2012

Wycieczka do Bełchatowa

By Pumba on Marzec 27th, 2012

W sobotę Państwo zabrali mnie w naprawdę przedziwne miejsce. Gramoląc się z nimi rano do samochodu myślałam, że jak zwykle jedziemy do jakiegoś parku lub lasu…A tu takie cóś!

Wielki dół i jakiś wielki betonowy obiekt w oddali… Dwa dymiące potwory. Czego to ludzie nie wymyślą?

I co to niby ma być? Okazało się, że to największa na świecie elektrownia wytwarzająca energię elektryczną z węgla brunatnego. Elektrownia Bełchatów wytwarza  ponad 20% krajowej energii.

A ten wielki dół to kopalnia węgla brunatnego wykorzystywanego w elektrowni. Nieopodal z nadkładu materiałów powstała Góra Kamieńsk, która jest największym wzniesieniem w Polsce Środkowej – zimną można tam jeździć na nartach.

Nie byłam zachwycona tym miejscem, chociaż ten piaseczek na dole całkiem mi się podobał.

Szkoda, że nie ma tam jakiegoś jeziorka ;)

Zrobiliśmy sobie kilka rodzinnych portretów.

A później w końcu pojechaliśmy do lasu, gdzie mogłam się wyszaleć!

W okolicach Dłutowa lasy są przepiękne, wręcz stworzone dla mopsów… wszędzie jest dywanik z mięciutkiego mchu.

Widziałam sarnę, zająca…i w pewnym momencie już nie miałam siły iść dalej. Wtedy z pomocą przyszedł mój Pańcio Hero :P

Do napisania!

Przygotowania do wiosny czas zacząć! Pkt. 1 Kąpiel

By Pumba on Marzec 14th, 2012

Pańcia postanowiła mnie wczoraj wykąpać. Wstyd się przyznać, ale ostatni raz kąpałam się w listopadzie… Tłumaczy mnie to, że było zimno i błotniście…

W ten weekend temperatura ma przekroczyć 15 stopni w ciągu dnia. Wiosna idzie! Teraz będę mogła ją spokojnie przywitać, bo od wczoraj jestem czyścioszka. Zobaczcie jak przebiegła kąpiel…

Na początku byłam nieco zdziwiona i oszołomiona, dawno nie byłam w tym miejscu…

Pańcia puścicie tę wodę w końcu…ja tu czekam!

Ale fajnie, kąpiel z masażem :)

Pańcio trochę cieplejsza zrób!

Po wszystkim prezentowałam się tak :)

Wszystko umyli, ale o fałdzie zapomnieli, sama się tym zajmę ;)

Czy ten turban to konieczność?

Dwa to już stanowczo przesada!

Zaraz to zdejmę! Pobiegam w kółko 10 razy i samo spadnie.

Po takiej kąpieli zawsze dostaję zastrzyk nowej energii…

Dziękuję! Kiedy następna kąpiel?

Słoneczna przedwiosenna niedziela

By Pumba on Marzec 13th, 2012

W niedzielę pogoda była zdecydowanie lepsza. Wybraliśmy się zatem znowu na działeczkę w Nowosolnej.

Babcia zainaugurowała sezon trekkingowy :)

Niebo było przepięknie błękitne. Widzieliśmy nawet klucz żurawi na jego tle :)

Może cygaro z tej okazji? Wiosna tuż, tuż :)

Pochodziliśmy między ogródkami. Widziałam nawet coś do jedzenia, ale nie mogłam się do tego dostać…

Buuu…

Odkryłam nową oznakę wiosny!

Kwitnące bazie :)

Na działeczce dziadków niestety nic nie urosło od poprzedniej niedzieli. Te paprotki też zeszłoroczne…

Ale nudno nie było, poganiałam za kijkiem troszeczkę!

Pod koniec tygodnia ma być około 16 stopni, już nie mogę się doczekać!

I gdzie ta wiosna?

By Pumba on Marzec 12th, 2012

Tradycyjnie w sobotę odwiedziliśmy babcie na Grodzisku :) Pańcia ugotowała zielony obiadek, zobaczycie go już w najbliższą niedzielę na jej blogu kulinarnym :)

Było pochmurno i wietrznie…

Ale to i tak nie zniechęciło nas do spaceru. W oddali widzieliśmy nawet kilka sarenek.

Ale wiosny jakoś „nie przybyło” od zeszłego weekendu ;) Pole obok lasku jest nadal nie zaorane…

Polatałam trochę po rżysku :)

W brzózkach też nic się nie zmieniło…

Pańcia? Będzie wiosna w tym roku?

Zielona trawka, ciepła woda w stawie…ach…rozmarzyłam się…

Aż tu nagle zaświeciło słoneczko! Od razu zrobiło mi się weselej :)

I tak się zmęczyłam, że musiałam coś przegryźć ;)

Jutro relacja z niedzielnego spacerku po działeczkach w Nowosolnej. Zapraszam!

Dalsze poszukiwania wiosny – Nowosolna

By Pumba on Marzec 6th, 2012

W niedzielę pojechaliśmy z Państwem na działeczkę rodziców Pańci w Nowosolnej.

Państwo byli bardzo zaskoczeni, bo od razu trafiłam na właściwą działeczkę! Mopsy wcale nie mają gorszego węchu od innych piesków ;)

Na razie jest jeszcze raczej jesiennie niż wiosennie, pełno suchych liści, mało zieleni…

Ale znalazłam kilka świeżuteńkich źdźbeł trawy :)

Mniam, mniam, mniam…

Nawet nie wiecie, jakie są dobre takie pierwsze wiosenne pędy. Pychotka!

Poszliśmy też na spacer po okolicy. Zajrzałam niemal na każdą działkę.

Widzieliśmy kilka przebiśniegów.

Jakiegoś grzybka… Ciekawe co to za gatunek?

Rododendrony z pąkami kwiatowymi.

I nieco innej zieleninki :)

I był pierwszy w tym roku PIĆ STOP na świeżym powietrzu.

Ach to przesilenie wiosenne…normalnie padłam…

Łapki mnie bolą do dziś…

W najbliższy weekend mam nadzieję odnaleźć nieco więcej wiosny :)

Poszukiwania wiosny czas zacząć!

By Pumba on Marzec 5th, 2012

W weekend pogoda była cudowna! Słoneczko świeciło bardzo mocno i Państwo zabrali mnie w kilka miejsc. W sobotę byłam na Grodzisku – pierwszy raz w tym roku poszliśmy na tak długi spacerek.

Ale na początku nie mogłam odnaleźć żadnych oznak wiosny…

Przeczesałam całą pobliską łąkę, która nie została skoszona przed zimą…

I przy okazji rozsiałam troszkę roślinek :)

W brzózkowym młodniaku także jej nie wyczułam…

W sosnowym lasku złapałam jednak trop ;)

Nieopodal kwitła już na dobre leszczyna.

A słońce zaczęło przygrzewać niczym latem :)

I wtedy dotarło do mnie! Wiosna jest tuż tuż.

Jeszcze jakieś dwa tygodnie i będzie świeża trawka.

Tymczasem można wygrzać już wymarzłe po zimie łapki :)

Jutro opowiem Wam co zobaczyłam na działeczkach w Nowosolnej.