Księże Młyny

Korzystając z okazji w poniedziałek wybrałyśmy się z Pańcią na wyprawę do Księżych Młynów nad Wartą razem z wujkiem Adamem i ciocią Bogusią, którzy dziś już właśnie wylecieli z powrotem do Irlandii. Będę za nimi tęsknić :(

Wycieczka w poniedziałek była bardzo wyczerpująca z uwagi na panujący upał, niemniej jednak gra była warta świeczki, jak to ludziaki mówią ;)

Wow! Znów woda! Hurrrraaaaaaaaa!

Najpierw spróbuję!

A teraz szybkie chłodzenie! Szkoda, że nie mogłam wejść głębiej – ale tak jak Pańcia mi powiedziała – to jest rzeka nie jeziorko i nawet taką „parówę” jak ja może porwać nurt :P

Pozowanie z ciocią Bogusią i Pańcią na nadwarciańskiej plaży… Ach jak parzy… Zwiewam stąd, bo łapki mnie już bolą…

Na trawce od razu lepiej :)

W oddali widać prom, którym możecie dostać się na drugą stronę rzeki :)

Na końcu trasy spotkaliśmy dwie krówki, które nieco się nas przestraszyły. Zapędzone w kozi róg koleżanki wyglądały bardzo groźnie! Woleliśmy nie ryzykować i zrobiliśmy w tył zwrot.

Jeszcze mały PIĆ STOP i można iść dalej. Określenie to wymyślił wujek Adam :) Polecam Wam to małe ustrojstwo do noszenia wody na spacer dla piesków: butelka i miska 2 w 1 :)

Weszliśmy na teren opuszczonego ośrodka wczasowego Protomet, w którym wujek Adam i Pańcio spędzili kilka razy wakacje…

Ostatnim etapem naszej wycieczki była zapora na Zbiorniku Jeziorsko. Nad samo jezioro mam nadzieję już wkrótce wybrać się z Państwem!

Do zobaczenia!

Wasza Pumba

One Response to “Księże Młyny”

  1. Tomek Says:

    Dzięki za zdjęcia z Księżych Młynów. Sam spędzałem tam część wakacji w latach 1977-1990. Chętnie w razie czego sluze swoim zbiorkiem….
    Tomek

Leave a Reply

*