Moja pierwsza profesjonalna sesja studyjna

Jakieś trzy miesiące temu Państwo zabrali mnie w zupełnie nowe miejsce. Myślałam, że jedziemy na kolejny spacer do któregoś z łódzkich parków, a tutaj zatrzymaliśmy się co prawda przy parku (Staromiejskim), ale poszliśmy w drugą stronę. Weszliśmy do jakiegoś pomieszczenia, przywitał nas tam bardzo sympatyczny Pan. Myślałam, że będzie jakaś zabawa, a tu Państwo zaczęli się pindrować, przebierać, przymierzać mi wszystkie możliwe ubranka… Wprowadzili mnie między jakieś dziwne wielkie parasole i kazali stać spokojnie. Robiłam co mogłam, ale ciągle się coś błyskało i nie za bardzo mi się to podobało. Okazało się, że to była moja pierwsza profesjonalna sesja studyjna. Profesjonalna, bo robiona przez wspaniałego fotografa Grzegorza Grzejszczaka z Fotofive, ja niestety nie podeszłam do niej zbyt profesjonalnie, miałam nawet małego focha, bo Pańcia próbowała mnie wbić w ubranko „muffinka”, którego bardzo nie lubię. Ale wracając do zdjęć, już pokazywałam Wam jego zdjęcia z ubiegłorocznej Mikołajkowej Parady Mopsów w Łodzi. A Pan Grzesiu robił też zdjęcia mojemu Państwu podczas ślubu i wesela kilka lat temu :)

Zobaczcie wyniki naszej jesiennej sesji studyjnej. Uważam, że pomimo mojej niechęci i tak zdjęcia się udały. Następnym razem bardziej się postaram, może będzie to sesja plenerowa? Takie wolę dużo bardziej!

Chcieli żebym pozowała z jakąś marchewą… gdyby jeszcze była prawdziwa, to może… ale tak… ;)

Portreciki :)

Moje pytanie brzmiało tutaj: co kaman, po co te lampy? i dlaczego ten Pan wydaje z siebie takie dziwne dźwięki ;)

W towarzystwie Państwa szło mi już znacznie lepiej! Bo w kupie zawsze raźniej ;)

Rodzina w komplecie :)

I nawet się uśmiechnęłam tutaj :)

Pańci ulubione zdjęcia to te dwa ostatnie:

Na końcu się rozluźniłam nieco i miałam bardziej normalną minę, muszę popracować nad mimiką przed obiektywem ;)

Dziękuję fotografowi za poświęcony mi czas. Następnym razem postaram się bardziej współpracować :)

Tags:

3 Responses to “Moja pierwsza profesjonalna sesja studyjna”

  1. Grzegorz Says:

    Pumba, dziękuję Ci za wspólnie spędzony czas, czekam na więcej. :)

  2. Gruszka Says:

    Pumbusia wyszłaś pięknie, naturalnie, w ogóle nie widać żebyś się stresowała. A nagródka pewnie była w domku. Pozdrowienia!

  3. qualietta Says:

    Bardzo ładnie! Astry w życiu nie dałoby rady usadzić w jednym miejscu, w spokoju, przez tak długi czas :)

Leave a Reply

*