Niedzielny spacer w Łodzi mopsikom nie zaszkodzi

Niedzielny spacer w Łodzi mopsikom nie zaszkodzi, a wręcz odwrotnie – polepszy ich kondycję i będzie wspaniałą okazją do zawarcia nowych znajomości i rozwinięcia dotychczasowych. Dlatego jeszcze raz zapraszam wszystkich mopsiarzy z Łodzi i okolic do dołączenia do nas. Informacje o wydarzeniach pojawiają się zawsze na profilu Stowarzyszenia „M jak Mops” na FB.

W ostatnią niedzielę spotkaliśmy się w Parku Zdrowie w składzie (od lewej na poniższym zdjęciu): Pumba, Holka, Bejbi, Mila, Łobuz, Coodi, Amika, Kluska i Putin. Pogoda nie była tak wspaniała jak tydzień temu, ale i tak bawiliśmy się znakomicie!

Na początku były mopsie pociągi, przywitania i dzikie harce.

Coodi znów była w świetnej formie, bardzo towarzyska i skora do zabawy.

Mila zawadiacka i kombinująca.

I Kluska niewiniątko, która zaczepiała mnie i zachęcała do zabawy podgryzając moje fałdki ;)

A ku ku! Pojawił się też Putin, który był na naszych pierwszych Mikołajkach w 2012 roku!

Przystojniak z niego! I jak pięknie pozuje do zdjęć!

Na początku był bardzo wycofany, ale później nawet trochę polatał :) Ma w charakterze coś takiego jak Holka, woli stać nieco z boku i obserwować niż dokazywać na całego z innymi mopsami. Ale ma swoje szalone momenty;)

Tak samo jak Holcia :) Która pokazała dziś swój „dziki pęd”

Łobuz miał, jak zwykle, niespożyte pokłady energii.

Tak mnie przegonił, że nie mogłam złapać tchu ;) A on niestrudzony , dalej latał..tym razem za listkiem na kijku ;)

Próbowałam go spacyfikować…

Ale nie dałam rady :)

Jak nieco odpoczęłam na rękach Pańcia, znów zaczęłam biegać.

Kluska bardzo chciała mi towarzyszyć…

Trudna ta nasza znajomość, bo obie temperamentne baby jesteśmy, ale powoli się docieramy ;)

Na spacerku była też Amika, słodki dzieciak :)

W pewnym momencie dołączył do nas jakiś wysoki brunet ;) Poszłam go przywitać :)

Okazało się, ze ma na imię Tobiasz i jest labradorem.

Zaraz okazało się, że nie tylko mnie się spodobał ;)

Bejbi posprzeczała się o niego z Kluską :)

Walczyłyśmy w trójkę o jego względy :)

Kluska bardzo zażarcie ;)

Aż Tobiasz nie mógł w to uwierzyć…

Mam nadzieję, że jeszcze uda mi się go spotkać na jakimś spacerku :) Do zobaczenia kochani, następny odcinek moich przygód już wkrótce!

One Response to “Niedzielny spacer w Łodzi mopsikom nie zaszkodzi”

  1. Renata Says:

    Super blog! Pumba wydaje się być bardzo podobna do mojej Lulki z charakteru :D
    Jakbyście kiedyś byli jeszcze w Trójmieście to chętnie się spotkamy :)

    Pozdrawiamy!

Leave a Reply

*