Pumba – kwiatożerca

Czy znacie słodszego psiaka niż ja?

Wiecie już, że bardzo lubię mleczyki…

No to muszę Wam się do czegoś przyznać. Ja nie tylko kocham mlecze, ja uwielbiam smakować wszelkie kwiatki…jestem po prostu kwiatożercą.

Jak zobaczę jakieś w moim zasięgu od razu muszę do nich podbiec i sprawdzić czy są jadalne…Te akurat nie były…i były do tego kłujące, bo to był oset :( A tak ładnie z daleko wyglądał i pachniał.

Wypatrzyłam za to pierwszego maczka w tym roku…

Od razu zabrałam się za degustację :)

Muszę Wam powiedzieć, że nie należy do moich ulubionych…Wolę już od niego zieloną trawkę ;)

Pańcia a jakie kwiatki są tam daleko? Takie ładne żółciutkie?

Rzepak tak kwitnie? Mmmm, a pójdziemy tam, chciałabym spróbować!

W odpowiedzi otrzymałam, że „jestem tłuściutka, a rzepak to roślina oleista, więc nie powinnam go jeść”. :P

Kiedyś i tak się tam wybiorę! Może Pańcio ze mną pójdzie.

2 Responses to “Pumba – kwiatożerca”

  1. mops Says:

    Zapraszam piękną Pumbę i jej pańcię na forum http://www.mopsy.pun.pl
    ;)

  2. Mops w kuchni » Blog Archive » Wiosenny obiadek II Says:

    […] skubać… bo ona jest kwiatożercą totalnym Przekonajcie się sami. Polecam lekturę wpisu http://pumba.wlodarczyki.net/?p=1720 […]

Leave a Reply

*